Czterolatki-wiersze

” BAL” – Bożena Forma

Dzisiaj bal, wielki bal

tańczą miś i lale.

Skacze kot, rudy lis,

bawią się wspaniale.

Słychać śpiew, głośny śpiew,

wszędzie gra muzyka.

Tańczyć dziś wszyscy chcą

bal trwa tylko dzisiaj.

        * * * * *

” W jesiennym koszyku” – B. Szurowska

W jesiennym koszyku skarbów jest bez liku:

zielona kapusta, obok dwa buraki,

dwie długie marchewki, trzy małe ziemniaki,

dwie złote cebule i cztery pory

oraz dwa białe, piękne kalafiory.

*   *   *   *   *

” Gdzie mieszka echo?” – T. Kubiak

Echo się niesie po zielonym lesie.

Gdzie mieszka echo?

Gdzieś bardzo daleko.

W dębie wysokim, pod samym obłokiem.

– Hop, hop? – krzyczałem, gdy pod lasem stałem.

– Hop, hop – daleko odkrzyknęło echo.

*   *   *   *   *

” Cień” – L. J. Kern

Ten mój cień, śmieszny cień,

chodzi za mną cały dzień.

Robi wszystko to co ja:

ja gram w piłkę , on też gra,

Ja na schody, on na schody,

Ja jem lody, on je lody,

Ja przez płot, on przez płot

gotów jest do różnych psot.

*   *   *   *   *

„ JESIENIĄ” – Maria Konopnicka

Jesienią, jesienią

Sady się rumienią;

Czerwone jabłuszka

Pomiędzy zielenią.

Czerwone jabłuszka,

Złociste gruszeczki

Świecą się jak gwiazdy

Pomiędzy listeczki.

Pójdę ja się, pójdę

Pokłonić jabłoni,

Może mi jabłuszko

W czapeczkę uroni!

Pójdę ja do gruszy,

Nastawię fartuszka,

Może w niego spadnie

Jaka śliczna gruszka!

Jesienią, jesienią

Sady się rumienią;

Czerwone jabłuszka

Pomiędzy zielenią.

 

E. Piechna – Pietrzyk  „Zwierzęta na wycieczce”

W ZOO dziś dzień uroczysty
na wycieczkę idą wszyscy

Jest żyrafa, są dwa słonie
Małpki dwie i cztery konie

Idzie gruby hipopotam
Stąpa ciężko chlapie błotem

Aż oburza się Pan zebra
– Czemu Pan o innych nie dba?

Nagle zgrzyt i huk świst
Na chodniku słychać pisk

Mały bocian z żółwiem małym
Przez ulicę przebiec chciał

– Jak to można? – krzyczą słonie
– Przecież światło jest czerwone!

Zaskrzeczała więc papuga
– Gdy czerwone oczkiem mruga

musisz stać i czekać moment
żeby przejść na drugą stronę

potem zmiana – możesz iść
bo zielone jest jak liść

przez ulicę przechodź raźnie
nie ociągaj się! Odważnie!

„Kim jestem?” T. Fiutowska

Dla mamy jestem synem,
dla taty też.
Dla Ciebie jestem bratem
– to dobrze wiesz.
Dla prababci jestem prawnukiem.
Dla babci i dziadka wnukiem bez „pra”.
Kim jestem dla innych?
Ha!
Dla Tomka jesteś kolega.
On dla Ciebie też.
Dlaczego? Nie mówi przecież do mnie kolego.
No wiesz?
Dla pani w przedszkolu
jesteś starszym zuchem…
dobrze, że już dla nikogo
nie jesteś… maluchem.

 

 

Nowy kolega – I. Salach

Krzysio przyszedł do przedszkola

bardzo zapłakany.

Nie zna tu nikogo przecież

i brakuje mamy.

Nie płacz Krzysiu, otrzyj oczy

roześmiane buzie wkoło.

Popatrz, tu jest twoje miejsce,

zabawimy się wesoło.

Tu twój znaczek, tam krzesełko

w umywalni ręcznik czeka.

Pani się uśmiecha miło,

masz kolegów, nie narzekaj.

 

 

POWRÓT NA STRONĘ CZTEROLATKÓW